wtorek, 6 stycznia 2015

Jak zrobić płyn do dezynfekcji pędzli?

Od kiedy zaczęłam używać kosmetyków mineralnych powstała moja mała kolekcja pędzli do makijażu. Jednak powstał też problem z moim lenistwem - nie chciało mi się ich codziennie myć. Wtedy postanowiłam kupić sobie płyn do dezynfekcji, ale potem zmieniłam plan i postanowiłam sobie taki zrobić sama. W sieci znalazłam kilka przepisów, ale postanowiłam kombinować i tak oto powstał mój własny przepis:
  • 100ml spirytusu 
  • 100ml wody destylowanej/hydrolatu/micela (ja dałam po 50ml hydrolatu różanego i 50ml płynu micelarnego)
  • 20ml odżywki bez spłukiwania (u mnie GlissKur total repair)
  • 5ml szamponu (ja użyłam Facelle do higieny intymnej)
  • kilka kropli gliceryny
Wszystko po kolei wlewałam do buteleczki z atomizerem 250ml, na koniec zakręciłam, wstrząsnęłam i gotowe :) Płynem pryskam pędzel, a następnie wycieram w wacik kosmetyczny (wykonując pędzlem tylko ruchy pionowe lub poziome, nie okrężne!) Alkohol konserwuje mieszankę i dezynfekuje pędzel, a pozostałe składniki dbają o oczyszczenie i zachowanie dobrej jakości włosia.

Płynu zużyłam już jedną całą buteleczkę i jestem bardzo zadowolona z efektów. Wyczyści każdy pędzel po użyciu podkładu, bronzera czy różu, dzięki temu mogę je prać tylko raz w tygodniu. Nie zauważyłam w żadym stopniu aby włosie się odkształciło czy wypadało. Właśnie zrobiłam sobie kolejną buteleczkę tego specyfiku, bo jak dla mnie w 100% spełnia swoją funkcję i nie potrzebuję sklepowego zamiennika. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz